Pierre Claveire (ur. 1938) wywodził się z rodziny Francuzów mieszkających tam od czterech pokoleń. Był znanym, wybitnym kaznodzieją i rekolekcjonistą, głosił między innymi niedzielne homilie w Radio Algier. Jego zdecydowana postawa orędownika pokoju i zaangażowanie w chrześcijańsko-muzułmański dialog przyczyniły się do jego śmierci. Zginął wraz ze swym kierowcą, muzułmaninem Mohamedem Bouchikhim, w wyniku wybuchu samochodu pułapki przed wejściem do domu biskupiego.

„W dzieciństwie nie miałem styczności ze światem muzułmańskim. Kiedy Algieria odzyskiwała niepodległość, miałem głowę pełną obrazów „Arabów” dewastujących świat, w którym się urodziłem. Dopiero w chwili powrotu do Algierii w 1967 roku odkryłem, że poza terrorystami są tam ludzie. Miałem muzułmańskich przyjaciół, mam do dziś” – wspominał dominikański męczennik Pierre Claverie OP. Gdy w 1981 roku przyjmował sakrę biskupią, powiedział: „Moi algierscy bracia i przyjaciele, także wam zawdzięczam to, kim dzisiaj jestem. Przyjęliście mnie i podtrzymaliście swoją przyjaźnią. Zawdzięczam wam odkrycie Algierii, która była przecież moją ojczyzną, ale w której przez cały czas żyłem jak cudzoziemiec. To dzięki wam, ucząc się arabskiego, nauczyłem się przede wszystkim mówić językiem serca i braterskiej przyjaźni, rozumieć ten język, w którym różne narody i religie mogą się porozumieć… Ufam, że ta przyjaźń przetrwa próbę czasu i rozłąki. Mówię to, bo wierzę, że pochodzi ona od Boga i do Boga prowadzi”.

Cytaty pochodzą z książki Pierre Claverie OP, „Oddać życie”, W drodze 2018.