Kiedy przychodzi trudne doświadczenie, czy kryzys, często właśnie wtedy mamy szansę przyznać się do obrazu Boga, który nosimy w sercu. Czy jest zgodny z biblijnym objawieniem, z opowieścią o Ojcu, którą przyniósł Jezus? Wydaje się, że bliżej mi do prawdziwego Boga, jak przebaczam i nie noszę w sercu urazu, niż wtedy kiedy snuję pseudoreligijne rozważania na temat pochodzenia zła i cierpienia, którego jestem świadkiem. Trud, relacje z inni to lustro, w którym mogę sprawdzić, na ile jestem podobny do Ojca.
ojcowie dominikanie z Gdańska