Faryzeusz nie widzi swojego grzechu, dlatego  nie ma problemu by oceniać innych. Im mniej trudu wkłada się w poznanie własnego serca, tym łatwiej ulec złudzenie, że wie się jacy są ludzie. Biblijni mędrcy podchodzili z wielką pokorą do drugiego człowieka. Może dlatego właśnie, że znali złożoność własnego serca. Jak bardzo jestem oceniający? Jak dobrze znam swoje serce?
ojcowie dominikanie z Gdańska